Tag: tak sobie myślę

Tak sobie myślę: Piłka

Taka scenka: moje duże dzieci (syn ponad 7 lat i córka prawie 5; nazywam je tak dla kontrastu z moim małym dzieckiem, niespełna dwulatkiem) bawią się piłką, oczywiście w pokoju, bo to, jak powszechnie wiadomo, jest idealne miejsce do gry w piłkę, mimo rozlicznych apeli mamy, że jednak boisko byłoby lepsze.

Tak sobie myślę: Wykluczenie cyfrowe

Jadę sobie z Krakowa i słucham w samochodzie radia, bo to się już podobno teraz odmienia. I słyszę: miasto Warszawa, chcąc wykluczyć z wykluczenia cyfrowego *dzieci tymże niebezpieczeństwem zagrożone podjęło inicjatywę, w ramach której rozdaje uczniom warszawskich szkół laptopy i darmowy dostęp do Internetu na rok. Trzeba oczywiście spełnić odpowiednie warunki, ale jak już się je spełnia, to można klikać do woli. Dwieście zadowolonych dzieciaków już klika, a następne niecierpliwie czekają. No bo przecież w cyfrowym świecie, w którym żyjemy, dziecko nie może być *cyfrowo wykluczone, prawda?

Inline
Inline