Tag: recenzje

Marynarski weekend

Dziś krótko. Przy okazji wycieczki do Dobczyc i zwiedzania zamku trafiliśmy na fajne miejsce, które chcę Wam pokazać. 30 km od Krakowa : Kuter Port Nieznanowice. Rzeka, genialny plac zabaw, piękna okolica, cisza, spokój i fajna knajpa z kącikiem dla dzieciaków, menu dla maluchów i fajną, sympatyczną obsługą. Czego chcieć więcej?

Polecę wam książkę kucharską!

Już bardzo dawno miałam napisać wam o książce Ala Antkowe BLW. Ale nie mogłam. Bo mój egzemplarz ciągle był porywany. Krążył po sporej grupie koleżanek, które chciały sprawdzić, czy warto kupić. No więc w 100% warto. Kupują, a ja słucham opowieści zachwyconych mam o niejadkach wcinających łososia i warzywa własnymi małymi rączkami. Moja książka zawędrowała nawet pod strzechę przedszkola, które też teraz serwuje specjały Ali i Antka. Więc jeśli jeszcze nie macie tej książki, bardzo szczerze polecam. (Zobaczcie, jaka już zużyta!)

Więcej płacze, mniej śpi, trudniej zasypia.

Pełni wątpliwości. Samotni. W defensywie. Pełni żalu. Uwiązani. Nie dość dobrzy. Zagubieni. Zmartwieni. Rozczarowani.

Słyszałam coś niecoś o tak zwanych High Need Babys, czyli szczególnie wymagających niemowlętach, ale nigdy nie podpinałam się z Dziulką pod tę kategorię. I na Księgę Wymagającego Dziecka nie czekałam specjalnie. Ale kiedy przeczytałam to, co autorzy piszą o rodzicach takiego dziecka, dosłownie mnie poraziło. Z rodzicem hnb identyfikuję się w 100 procentach! Zwłaszcza teraz, kiedy zmęczenie i wiosenne przesilenie przyniosły lekki kryzys. Lepszej książki nie mogłabym sobie teraz wymarzyć.

Najlepsza książka o ciąży

Kiedy zobaczyłam zapowiedzi Księgi Ciąży pomyślałam, czy to aby nie przesada. No bo ile można napisać w poradniku o ciąży? Zdrowo się odżywiać i dbać o siebie. Po lekturze powiem jedno. Żałuję, że nie wydano jej wcześniej i że ominęły mnie wieczory z kocem, herbatą i wertowaniem Księgi, miesiąc po miesiącu. To najlepsza książka o ciąży, jaką można sobie wymarzyć.

Inline
Inline