Starszaki, czyli jest Robótka do zrobienia

Monika najbardziej lubi słodycze i muzykę. Jedyna w rodzinie na dobry słuch i niezły głos i fenomenalną pamięć do tekstów. Jakbyście słyszeli jak zapodaje Drogę Krzyżową w Wielki Piątek, całą z pamięci, wymiata. Bo religijne pieśni, biesiada i disco polo są w muzycznym top 3. Dzięki niej człowiek odkrywa takie peryferie youtube’a o których się nie śniło filozofom. Pamiętam, jak kazała nam włączyć utwór pod tytułem „Dwa kilometry”. Ile ja się naszukałam… Dopiero kiedy pociągnęła nutę ” złe kilometryyy dzieeeelą naaaaaas”… Ale dobrym muzycznym dvd Monika też nie pogardzi. Obejrzała i przetańczyła wszystkie weselne filmy w zasięgu i jako jedyna obejrzała moją studniówkę. Nie raz. I nie dwadzieścia.

Monika lubi też gry. Nasza rodzina grała razem w  Grzybobranie na długo zanim planszówki stały się modną rozrywką. Dzięki niej jesteśmy hipsterami Chińczyka. A ona jest bardzo ambitna. Oszukuje niemiłosiernie i z wielką blazą zawsze wygrywa. Zawsze. Trochę krętactwa udaje nam się wyłapać, trochę przymykamy oko, trochę walczymy o swoje, a jednak zawsze nasz pokona.

Przez lata ja i moja siostra spędzałyśmy w domu tylko weekendy, a w niedzielę wieczorem jechałyśmy do szkoły, na studia. Monika zawsze była w domu, co było bardzo niesprawiedliwe, bo przecież jest średnią siostrą, nie najmłodszą. Ale od jakiegoś czasu Monika też mieszka w swojej szkole, a w domu bywa w weekendy. Ma swoje obowiązki, swoje koleżanki, swoje kłótnie i dramaty, swoje dyskoteki, swoje życie. W domu nie mieszka jej się tak dobrze, jak tam. Trudno nam to zrozumieć, ale tak jest.

W szkole Monika jest niekwestionowaną gwiazdą, bo jeździ do domu co weekend, na każde święta i na wakacje. Odwiedzają ją regularnie nie tylko Mama i Tata, ale siostry, babcia, wujek. Zawsze w porze popołudniowej kawy Monika ma telefon. Zresztą, mamusia i tatuś Moniki są mamusią i tatusiem dla wielu współmieszkańców, nierzadko starszych o kilka lat. Taki biologiczny ewenement. I ile się muszą naprzytulać, nagadać, narozsądzać sporów i nasłuchać zwierzeń przy każdej wizycie, to tylko oni sami wiedzą.

Monika jest Starszakiem, takim jak Ci tutaj. Z tą różnicą, że Monika ma bliskich. Ma rodzinę, która nigdy o niej nie zapomni i zawsze będzie na wyciągnięcie ręki. Kiedy Monice w szkole będzie źle, zawsze może wrócić do domu. A tych domów do wyboru robi się coraz więcej. Monika zawsze będzie miała z kim pograć, w co pograć, kogo odwiedzić. Zawsze będzie mieć zapas słodyczy i kogoś, kto włączy w komputerze „Wiosna wiosna wiosna”.

Monika jest ważna dla bardzo wielu osób. Starszaki nie zawsze mają to szczęście. A wiem, że to, czego Starszakom najbardziej potrzeba, czego nam wszystkim najbardziej potrzeba, to drugi człowiek. To być dla kogoś ważnym, wyjątkowym, jedynym.

No, to sami widzicie, że jest Robótka do zrobienia.

Wejdźcie koniecznie TUTAJ i sami zobaczcie, jaka wspaniała akcja się szykuje.

I poczytajcie charakterystyki Starszaków, gwarantuję, że znajdziecie kogoś, komu musicie, po postu musicie wysłać świąteczną kartkę! Kawalerowie czy Damy?

Piszecie się na Robótkę?