Spotkanie z Kwartalnikiem Laktacyjnym

Ostatnio rozbrykałam się z wyjściami na miasto i szalonym życiem nocnym. Na fali popłynęłam na spotkanie z Kwartalnikiem Laktacyjnym. „Ty i to twoje kółko laktacyjne” powiedział mój mąż, który mi dokucza. 

Mój mąż nie widzi także sensu takiego spotkania. No bo spotkają się baby karmiące piersią i powiedzą sobie, że fajnie karmić piersią. Gdzie tu pożytek? No cóż, ponieważ w naszym prywatnym karmieniu ciężki był tylko początek, nie wie, ile z tym może być problemów. Ile można mieć wątpliwości. I po to chyba takie spotkanie jest. Aby, jak powiedziała jedna z uczestniczek, nie polegać jedynie na opinii pediatry, który o karmieniu ostatni raz słyszał na studiach 30 lat temu. Tylko poradzić się praktyków. A że dziewczyny z Kwartalnika poza praktyką mają jeszcze sporo wiedzy, to już w ogóle bajka. Przy okazji poruszyłyśmy też temat rozszerzania diety metodą BLW.

No i cóż się fajnego działo?

A no spotkałyśmy się w fajnej knajpce, przy dobrej kawie, w sympatycznym towarzystwie. Dzieci bawiły się pod opieką tatusiów, a mamy gadały gadały i gadały. Niespodziewanie trafiłam na dwie znajome i były to bardzo pozytywne, pełne dobrej energii spotkania. Można było pobuszować w skrzynce pełnej książek od Mamanii a na koniec piękną skrzynkę wygrała jedna z uczestniczek spotkania. Ale przede wszystkim okazało się znowu, że tak wiele kobiet świadomie i z zaangażowaniem szuka informacji, metody i sposobu na swoją mleczną drogę, a nie poddaje się po pierwszej lepszej informacji od niekompetentnego lekarza czy koleżanki.

Poniżej kilka z wielu, bardzo wieli poruszanych tematów, które zapadły mi w pamięć. Może dla kogoś też będą pomocne i popchną do poszukiwania informacji. To takie hasła, które wynotowałam, bo były dla mnie nowe, ważne i ciekawe.

Karmienie piersią:

  1. Odstawienie od piersi dziecka, które za mało przybiera. Po pierwsze trzeba upewnić się, że „za mało” według siatki centylowej dla dzieci karmionych piersią. A po drugie żaden zastępczy pokarm (mm, kaszka, zupki itp) nie jest tak idealnie przyswajany jak mleko kobiece, więc składniki odżywcze z „dokarmiania” dziecko dostanie w mniejszej ilości.

  2. Gluten: wcale nie trzeba wprowadzać go jak najwcześniej. Jeśli dziecko ma alergię na gluten, to żadne „okienko immunologiczne” (bzdura) nic tutaj nie zmieni. Gluten, tak jak wszystkie alergeny, wprowadzamy pod osłoną mleka mamy.

  3. Nietolerancja laktozy u dzieci to bardzo, bardzo rzadka przypadłość. Najczęściej jest tak, że to NIE organizm dziecka nie radzi sobie z laktozą w ogóle, ale po prostu nie radzi sobie z za dużą ilością laktozy na raz. Mleko kobiece jest bardzo bogate w tą substancję. Czasami to dla malucha za dużo, zwłaszcza, jeśli pije dużo mleka z pierwszej fazy. Zazwyczaj pomaga korekta techniki karmienia.

BLW:

  1. Dlaczego najlepiej rozpocząć przygodę z rozszerzaniem diety po 6 miesiącu? Wtedy ma miejsce konwergencja dojrzewania- różne układy stają się gotowe do jedzenia. Dziecko siedzie, ma odpowiednią motorykę, układ pokarmowy jest już gotowy. Nie ma się co spieszyć, maluch jeszcze zdąży poznać nowe smaki. A na początku nie naje się zupką, jeszcze długo jedzenie będzie eksperymentowaniem i zabawą.

  2. Z jedzeniem jest jak z nauką chodzenia. Pewnego dnia dziecko po prostu robi krok. Jeść też się nauczy. Nie ma co panikować 😉

  3. Dzieci karmione piersią na starcie znają cały wachlarz smaków. Ale i dla nich i dla butelkowych maluchów proste, nie przyprawione jedzenie będzie fajerwerkiem doznać. Więc chociaż niejedna babcia załamie ręce, nie dla soli i cukru.

Mam nadzieję, że nic nie pomieszałam.

A na koniec zachęcam Was wszystkie (i wszystkich), jeśli będziecie mieć okazję wybrać się na takie spotkanie, nie wahajcie się ani chwili! Warto!

Kwartalnik Laktacyjny do poczytania TU, a jeśli polubicie go na facebuniu, będziecie mogli szybko zapisać się na kolejne spotkanie 😉