Powiedziane

Dziulka: Mamo, siek.

Ja: Tak, śnieg. A jaki on jest, zimny czy ciepły, co?

Dziulka: Biały.


Ja: O nie, zamawiałam kluski z bryndzy i ziemniaków, a przynieśli pierogi z bryndzą.

Mąż: No, to na to samo wychodzi chyba, no nie?

Ja: No nie, nie ma ziemniaka.

M: No a z czego się robi ciasto na pierogi? Z ziemniaków!

J: ?!

M: No bo mylą mi się już te wszystkie ziarna…


Dziulka: Mamo, buzi.

Ja: Buzi dostałaś od pieska? A w co?

D: W Ninunie.


Dziulka budzi się w nocy na szybkie mleko. Po czym odwraca się do taty i stuka go w ramię.

-Tato, tatoo… -szepcze

-Co? -pyta zaspany tata

– Cycuś minam mniam!


Dziulka do mnie: Mamo, cycuś! Karm dzidziusia!


Dziulka każe mi wejść

do swojego namiotu. Kokosi się, układa na poduchach i w końcu zadowolona wyznaje: „Dziewczynki namiociuku. Mamusia, cójeczką. Tańczyć! Hopsasa! ” Wiecie, jak ciężko się tańczy w kucki w namiociku wysokim na metr?

 

A co jeszcze zostało powiedziane? Sprawdzicie tutaj: klik 🙂



***

Dziękuję, że tu jesteś! Może zostaniesz jeszcze chwilkę?

Jeśli masz ochotę,

Dzięki!
Kasia

Świat się kurczy, świat rośnie
9 marca 2018
Włoskie wakacje epizod 2 : Czy Włosi lubią dzieci?
22 października 2014
Tak sobie myślę: Piłka
29 września 2014
Inline
Inline