Nasze pierwsze mieszkanie: czarno biała kuchnia

Uwielbiałam ją! Nasza czarno biała kuchnia była idealna. A mogło być zupełnie inaczej, bo wzięłam się ostro za projektowanie i wymyśliłam… wyspę! Zresztą zobaczcie sami.

INSPIRACJE

Biuro projektowe, które wzięło się za naszą kuchnię, miało niezłą zagwostkę. Po pierwsze, według dewelopera nasze mieszkanie to salon z aneksem kuchennym i trzy sypialnie. My uparliśmy się, ze dwa pokoje zupełnie wystarczą, a salon z kuchnią mają zyskać dużo przestrzeni. Niestety, okazało się, że nie da się nic wyburzyć i połączyć salonu z żadnym pokojem. Do tego nasze inspiracje i pomysły to był misz masz. Poniżej wybrałam kilka tych w zbliżonym stylu, do tego było jeszcze drewno, kolory (nawet róż!), Prowansja i dużo spokojnego minimalizmu Wojtka.

Nasze inspiracje.

Zwróćcie uwagę na zdjęcie w prawym dolnym. Ostatnio wrzucił je jakiś fanpage o januszach architektury. A dramatem jest to, że ja nadal nie wiem, co z nim jest nie tak!

 

PROJEKT

Projektantki wybiły mi z głowy wyspę i wymyśliły, jak dostarczyć nam przestrzeni. Zaproponowały dwa układy funkcjonalne, w jednym kuchnia miała mieścić się w największej sypialni, w drugim w najmniejszej, na przeciwko salonu. Wybraliśmy układ z największą sypialnią zamienioną na kuchnię, przekonała nas możliwość wybicia dużego przejścia i wstawienia podwójnych drzwi. Trochę się martwiliśmy, że osobna kuchnia lepiej sprawdzi się w wielkim domu niż zwykłym m3, ale niepotrzebnie. Kuchnia została sercem domu.

Projekt kuchni / Olga Stępień. LOFTStudio
Szafki białe /Olga Stępień
Szafki czarne/Olga Stępień

 

EFEKT

A oto jak wyszło.

Nasza kuchnia/ zdjęcie Olga Stępień
W tych szafkach zmieściła się pralka/ zdj. Olga Stępień
Czarna ściana to lodówka i mnóstwo półek. Piekarnik na tej wysokości to mistrzostwo świata / zdj. Olga Stępień
W tych czarnych szafkach było wszystko, od zapasów farby po ciuchy na snowboard. /zdj. Olga Stępień
W oknie zainstalowaliśmy później roletę rzymską / zdj. Olga Stępień

 

CO NAM SIĘ SPRAWDZIŁO

Tak jak pisałam, osobna kuchnia to coś, co pasowało nam się doskonale. Stała się zabałaganionym i gwarnym centrum domu. Szczęśliwy przypadek. Żałuje, że nie damy rady powtórzyć tego w nowym miejscu. Pralka w kuchni też była bardzo wygodna. Szałowa była czarna ściana, która dodawała szyku, a przy tym mieściła cały nasz dobytek. Z kolei w białych szafkach zmieściło się wszystko co kuchenne. Na dole były szuflady na naczynia, polecam! A w witrynce możecie wypatrzyć serwis po babci. Piekarnik usytuowany wysoko to także bardzo fajne rozwiązanie. Mieliśmy do wyboru model brzydszy, za to z bajerami i mikrofalą, albo ładniejszy i bez niczego poza pieczeniem i poszliśmy w ładność, a co. U nas się sprawdziło.

 

CO SIĘ NIE SPRAWDZIŁO

Płytki i meble w kolorze czarny półmatowy- niepraktyczne to mało powiedziane. Szczególnie dla rodziny z dziećmi i psem (patrz tutaj!). Ale powiem Wam w sekrecie, że te płytki zrobiłabym znów, mimo codziennego jeżdżenia na szmacie. I tym razem postawimy na naprawdę ogromną zmywarkę.

A teraz Wy opowiedzcie o najlepszych patentach na kuchnię. Jeszcze zdążę skorzystać z Waszych rad!

 

 

 



***

Dziękuję, że tu jesteś! Może zostaniesz jeszcze chwilkę?

Jeśli masz ochotę,

Dzięki!
Kasia

Nasz nowy dom: łazienki
27 marca 2018
Do miasta!
24 stycznia 2018
Salon w skandynawskim stylu
13 lutego 2018
Inline
Inline