Opinie i Poglądy

Chodzi mi po głowie taka piosenka z „Pawia Królowej”. Swoją drogą, jeśli będziecie kiedyś mieli okazję, zobaczcie koniecznie. No więc piosenka, zespołu Konie z tegoż przedstawienia.

*„wiele jest opinii, jeszcze więcej poglądów, ktoś ci powie: usuń ciążę, ktoś inny: nie rób tego chłopie”. *lalalalalala

Znowu gdzieś wypłynął temat karmienia piersią publicznie i znowu się okazało, że każdy ma Opinie i Poglądy. No bo wiecie, ja tam nic nie mam do tych matek, ale MOIM ZDANIEM to one POWINNY robić to tak i tak.

I tak się zastanawiam, czy to znaczy, że moje pokolenie już się wchodzi powoli w fazę Cioteczek i Wujków Staszków? Cioteczek, co to nic przecież nie mówią, ale ich zdaniem to te baby… Ta młodzież dzisiejsza… Cycki na wierzchu, mini, piwo…. Te dzieci, za naszych czasów dzieci nie było… Ja nic nikomu nie mówię, ale moim zdaniem to jedyna słuszna droga to taka…. Ja nic nie mówię, ale ja to nigdy papierosa w ręku nie miałam, pierwsze piwo po 21 roku życia i to z sokiem i przez słomkę i nigdy nie pokazałam więcej niż cm kwadratowy biustu i to dopiero po ślubie. Nie wiem, może to już. Starość, panie. Taka kole rzeczy, że najpierw szalejesz, a potem nic nikomu nie zabraniasz, ale przecież masz OPINIĘ.

Mam nadzieję, że ja nie będę mieć Opinii. Na razie gdyby mnie ktoś poprosił o takową na temat matek karmiących, bo ja wiem, kakao, to nie posiadam. W ogóle padam ze śmiechu na myśl i tym, że oto zwraca się do mnie grupa ludzi i prosi o Opinię moją, co by do niej się zastosować. Może nie jestem wzorem skromności, może mi się czasem w tyłku przewraca i głowa wędruje za wysoko, ale jeszcze mam na tyle rozsądku by wiedzieć, że w wielu sprawach to przepraszam, ale w dupie byłam i gówno widziałam. Więc nie, nie mam Opinii o matkach karmiących pomidorówką, albo mieszanką Ba, nie mam nawet małej lokalnej Opininki o tej konkretnej kobiecie z naprzeciwka, co robi coś inaczej niż ja. Zakładam, że jeśli robi coś w ten konkretny sposób, to widocznie tak jej dobrze i ma jakieś powody, o których nie uznała za stosowne mnie informować. Może mój rozum wcale nie najrozumniejszy i może ona ma swój, którym się kieruje. Opinii mojej nie potrzebując.

Tak więc Opinii nie mam, ale za to mam Motto. Które sobie wydziaram na tyłku, jak go tylko odchudzę, żeby móc czasem komuś podetknąć do przeczytania. Po łacinie, chińskim alfabetem.

A brzmi ono: cholera, żyj po swojemu i daj żyć innym!