Jedenaste przykazanie

Tak sobie myślę… czyli wpis gościnny

Pozwólcie, że najpierw wytłumaczę się z tytułu: dekalog szczerze poważam i kwestionować jego ponadczasowej mądrości nie zamierzam, Mojżeszem XXI wieku też nie jestem, a o tzw. jedenastym przykazaniu usłyszałam kiedyś na wykładzie, który prowadził mój znajomy i uznałam je za tak cenne, iż postanowiłam traktować je jako swoisty załącznik do oryginału. Po angielsku brzmi ono: Thou shalt not cheat thou self, czyli Nie będziesz oszukiwał siebie samego. A teraz koniec tego przydługiego wstępu i do brzegu :) Często słyszę, jak rodzice obu płci z dumą w głosie obwieszczają: Moje dziecko jest dla mnie najważniejsze! Poświęcam mu każdą wolną chwilę! Po takim stwierdzeniu deklaranta/deklarantkę ogarnia wyraźne samo-zadowolenie, ręce słuchaczy same składają się do oklasków, a ja tak sobie myślę: chyba nastąpiło tu jakieś niezrozumienie pojęć. Wyrażenie poświęcanie komuś/czemuś swojego *czasu wolnego oznacza przecież taką kolejność, że NAJPIERW robimy wszystko inne (czyli, jak rozumiem: pilnie, ważne), a POTEM, jeśli jeszcze zostanie nam chwilka i ochota, pozostałe czynności (czyli, jak rozumiem: mniej pilne, mniej ważne). Komentarz wydaje się zbędny… Dodam tylko, iż moim celem nie jest bynajmniej krytykowanie kogokolwiek, czy też sposobu, w jaki ta osoba pożytkuje swój czas. Chcę jedynie zaapelować: *Thou shalt not…To, jak bardzo umyka nam prawdziwy sens naszych własnych słów i czynów ilustruje także i ta historia – dla jednych smutna, dla innych anegdotyczna. Do psychologa zgłosił się pewien bardzo zapracowany tato, który ubolewał nad tym, iż stanowczo za mało czasu spędza ze swoim dorastającym synem. Psycholog poprosił mężczyznę, by ten na następne spotkanie przygotował listę zmian, które zamierza wprowadzić w swoim harmonogramie, by zrealizować swój cel. Mężczyzna napisał: grać częściej w kosza z kolegami, chodzić częściej na basen ze znajomymi…. Kończę, bo mój dwulatek chce się ze mną bawić. Tak sobie myślę: kurczę, na nic nie mam czasu, ale kiedyś przyjdzie MÓJ czas!

/mkh