Jak zmotywować się do biegania

Wiecie co, ja serio lubię biegać. I mam na to ochotę. Problem jest tylko taki, że mam bardzo mały wycinek czasoprzestrzeni, kiedy faktycznie mogę to zrobić. Czyli, między “mąż wraca z pracy” a “usypianie” i po mojej bliskiej, smogowej okolicy. Tutaj przydaje się ekstra motywacja. Tylko jak zmotywować się do biegania, kiedy padasz na twarz?

Jak zmotywować się do biegania, kiedy jest się matką?

Często myślę sobie “ale bym teraz pobiegała”. Kiedy jestem na spacerze w lesie, albo na placu zabaw. Kiedy świeci przyjemne słonko, ptaszęta ćwierkają, wiaterek powiewa, powietrze pachnące i rześkie. A mnie energia rozpiera. Ale niestety, takie momenty mam raczej wszystkie rozpisane w kalendarzu jako “kura domowa”.  Jeśli naprawdę mam pobiec, to najlepiej, żebym minęła się z mężem w drzwiach o 19, tak, żebym zdążyła wrócić i rozciągając się wyłowiła dzieci z wanny po wieczornej kąpieli. I wszystko spoko, przeżyję, że o 19 zimą już dawno ciemno i śmierdzi. Ale po całym dniu mam ochotę wcisnąć mężowi dzieci, wyjść po papierosy i wrócić za dwa lata. A nie palę. Dlatego potrzebowałam czegoś ekstra, czegoś, co napełni mnie energią, miłością do sportu, tęsknotą za obskurną bieżnią w parku i ubłoconymi adikami. Co sprawi, że o 18.55 będę już niecierpliwie dreptać w korytarzu w bluzie z lidla i leginsach z odblaskami. I mam hit! Zadziałało, skoro udało mi się przebiec Runmageddon.

Oto 5 filmów, które niemożliwie motywują do biegania!

 

1. From Fat To Finish Line

jak zmotywować się do biegania- fajny film

Grupa byłych grubasów biegnie razem w biegu na 200 mil- Ragnar Relay Race. Biegną, wymieniając się na trasie, przez 36 godzin, w dzień i w nocy. Biegnąc, wspominają swoje historie. Każdy z nich zrzucił kilkadziesiąt kilo. Każdy z nich wygrał na nowo swoje życie. Są naprawdę niesamowici. A cały film to pozytywna historia o zwycięstwach. Daje pozytywnego kopa nie tylko do biegania.

 

 

2. The Barkley Marathons: The Race That Eats Its Young

jak zmotywować się do biegania - super film

Mega dziwna historia! Oto mamy bieg ultra, 160 kilometrów. Trasa to 5 kółek. Żeby się zapisać, trzeba przekonać twórcę biegu za pomocą… rozprawki! Jako wpisowe musisz mieć ze sobą tablicę rejestracyjną ze swojego kraju i taką część garderoby, jakiej akurat potrzebuje organizator (czasami biała koszula, czasami skarpetki). Ale i tak nie chcesz tam być. Bo wiesz, ilu uczestników ukończyło ten bieg przez pierwsze 10 lat? ZERO… Ten dokument to naprawdę wspaniały, zakręcony film. Dużo śmiechu, trochę łez wzruszenia i naprawdę kawał inspiracji. Do życia z pasją. Uwielbiam go, naprawdę.

 

 

3.  Najlepszy

jak zmotywować się do biegania - świetny film

Gdybym obejrzała ten film nie wiedząc, że jest na faktach, popukałabym się w głowę. Nie ze mną takie holyłud. Oto chłopak uzależniony latami od heroiny pokonuje nałóg, a potem postanawia wziąć udział w morderczym wyścigu Iron Man na Hawajach. A nie, jednak nie Iron Man. Podwójny Iron Man czyli 7,6 km pływania, 360 km jazdy na rowerze i podwójny maraton. Pestka. I tak właśnie zrobił pan Jerzy Górski. A sam film to dobre kino, rozrywkowe i przyjemne, ale też dające po głowie przesłaniem. Jak ten gość takich rzeczy dokonał to doprawdy wstyd jest trwać w marazmie.

 

Mój patent na oglądanie

Od razu zaznaczam, to nie jest wpis opłacony przez Netflix, wszystko tu jest szczerze i z serca.

Dwa pierwsze dokumenty oglądałam wieczorami na na mobilnej aplikacji Netflixa, z słuchawkami w uszach, kiedy byłam przyczepiona do niemowlaka, bez możliwości wstania i zajęcia się czymś produktywnym. Te i kilka innych, mądrych filmów, które tam znalazłam dały mi naprawdę potężną dawkę energii do zmian. No dobra, seriale też oglądałam. Te śmieszne. Ale to patent, który polecam na wieczorne karmienia. Pierwszy miesiąc jest za darmo, spróbujcie. (Netflixa jest za darmo, karmienie jest darmowe zawsze).

Jakiś film inspirujący o bieganiu, sporcie, sukcesie Wam się ostatnio obejrzał? Podzielcie się ze mną, bardzo proszę!

 

 

 

 



***

Dziękuję, że tu jesteś! Może zostaniesz jeszcze chwilkę?

Jeśli masz ochotę,

Dzięki!
Kasia

Czas nazwać wroga
15 listopada 2014
Ach ten wywalony cyc
18 marca 2015
Tak sobie myślę: Pomieszanie pojęć
9 listopada 2014
Inline
Inline