życie

Pluszowa ciocia

Ciotka Hulda i ciotka Dziulki, jakiej nie ma nikt. Dziś zacznę od książki, której nawet nie przeczytałam i nie wiem, czy dam radę. Książka dla dzieci może mnie emocjonalnie przerosnąć. Chociaż opis Różowe środy, albo podróż z ciotką Huldą brzmi bardzo fajnie, no i wydały ją Dwie Siostry, co też o czymś świadczy, to ja chyba spasuję. Podobno piękna, podobno pozytywna, podobno mądra. O przyjaźni małej dziewczynki z jej wesołą, ciepłą, grubiutką upośledzoną umysłowo ciotką. I ja się obawiam, że całą książkę będę po prosty ryczeć.

Człowieczeństwo

Znowu znaleźli kolejnych w ciężarówce. Uchodźcy.Potopieni. Dzieci. No i bardzo dobrze. Nikt ich tu nie zapraszał, no nie? Nikt ich siłą na te łodzie nie powsadzał. Co, może mamy tu całą Afrykę zaprosić, oddać im nasze mieszkania i każdemu po 2 tysie na życie? Mało mamy naszych problemów? Chorych dzieci nie mamy, i ludzi bez pracy i bez mieszkań? W sumie to nawet dobrze się dzieje. Niech się topią, przynajmniej terroryści z nich nie wyrosną. Szkoda, że nie więcej. Szkoda, że ich tak mało do tej chłodni poupychali. Ciężarówka z mięsem. Tylko, że się popsuło. A niech płyną, mamy już dla nich komory gazowe. Przywitamy ich z otwartymi rękami.

Powiedziane #4

Czyli co tam u nas panie słychać…

Każda matka zasługuje, by to usłyszeć

Kolorujemy. Dziulka (2l.) wybiera dla mnie kredki. Podając jedną mówi coś, co wywołuje u matki łzy wzruszenia.

– Mamuniu, dla ciebie teraz taka mała, bo jesteś mała bo schudłaś.

Warto było te dwa lata, powiadam wam!

bardziej

Całe życie uczymy się, jak być samowystarczalnym. Niezależnym, samodzielnym, jak to ładnie brzmi, jak zaleta. Jak osiągnięcie. Uczymy się, żeby ostrożnie obdarzać zaufaniem i zawsze mieć plan awaryjny. Żeby razem, ale jednak stawiać troszkę bardziej po swojej stronie. Liczyć na siebie. Nie dawać całej ręki w ślad za palcem. Dbać o siebie, bo jak nie my to kto o nas zadba? Trzymać kurczowo to, co udało się już zdobyć. Związek, wiadomo, ale nie daj sobie wejść na głowę. Nie bądź frajerem. Miłość najważniejsza, romantyczne dwie połówki pomarańczy, wreszcie odnalezione, ale jakby co to intercyza nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Życie.

Mało słów

Mój mąż to ten typ, który nie specjalnie się odkrywa przed światem.

Raczej nie prowadzimy długich i wyczerpujących rozmów o naszych uczuciach i emocjach. Bardziej jest tak, że jeśli 8 lat temu powiedział, że kocha, to obowiązuje to do odwołania, tak? Jak przestanie, to da znać. Jak nic się nie zmienia to nie ma co komunikować.

Inline
Inline