gościnnie

Tak sobie myślę: Popatrz

Czasem gdziekolwiek rozejrzę się po moim życiu widzę same braki. Brak mi ładnego domu z ogrodem, brak mi wygodnego samochodu dla naszej rodziny, brak mi ciszy i wewnętrznego spokoju, braki mi zgody, brak mi cierpliwości i łagodności, brak mi finansowej stabilizacji, brak mi pewnego aspektu mojego zdrowia, brak mi czasu spędzanego według własnego pomysłu, brak mi radości i uśmiechu, brak mi samorealizacji, brak mi wiary i siły, brak mi poczucia sensu tego, co robię, brak mi butów…

Tak sobie myślę: Kariera kobiety

Robienie kariery może budzić emocje pozytywne lub negatywne, ale niezależnie od subiektywnych preferencji wszyscy są raczej zgodni, że fenomen ten kojarzy się z długimi godzinami pracy, odpowiedzialnością, wyzwaniami, kreatywnością, rozwojem, mnogością różnorodnych obowiązków, uznaniem lub zazdrością otoczenia, realizacją trudnych celów, umiejętnym żonglowaniem stanowczością i uległością oraz zarobkami, które niekoniecznie odzwierciedlają stopień zaangażowania.

Tak sobie myślę: Jedenaste przykazanie

Tak sobie myślę… czyli wpis gościnny

Pozwólcie, że najpierw wytłumaczę się z tytułu: dekalog szczerze poważam i kwestionować jego ponadczasowej mądrości nie zamierzam, Mojżeszem XXI wieku też nie jestem, a o tzw. jedenastym przykazaniu usłyszałam kiedyś na wykładzie, który prowadził mój znajomy i uznałam je za tak cenne, iż postanowiłam traktować je jako swoisty załącznik do oryginału. Po angielsku brzmi ono: Thou shalt not cheat thou self, czyli Nie będziesz oszukiwał siebie samego. A teraz koniec tego przydługiego wstępu i do brzegu

Gościnnie: jak dbać o zęby dziecka?

Poznajcie Gosię. Gosia jest młodą panią stomatolog i bardzo chciałaby zadbać o zęby naszych maluchów.Poza buszowaniem z wiertłem pomiędzy naszymi biednymi trzonowcami Gosia chciałaby uświadamiać rodziców , jak dbać o zęby dziecka. I poprosiła mnie o użyczenie kawałeczka internetu, co też z wielką przyjemnością czynię. Jeśli tak jak ja nie wiecie, czy opłaca się leczyć mleczaki, ile zębów kwalifikuje dumnego posiadacza do zasłużenia na własną szczoteczkę i jaka pasta i czy w ogóle, zapraszam. Oddaję Gosi głos.

Tak sobie myślę: Parszywa dwunastka

Grudzień stoi pod znakiem Świąt, a styczeń? Studniówek! Pamiętam tę moją – w szkole, na sali gimnastycznej, z biforkiem i afterkiem (chociaż nienazwanym) na jej dekorowanie i od-dekorowywanie, zabawa bez osób towarzyszących spoza szkoły, bo się dyrekcja nie zgodziła, wszyscy na biało-granatowo, stop impreza o 22:00. Jeszcze mi Mama niechcący buty do szewca oddała, i musiałam iść w innych, i mnie okropnie obtarły. Ale w sumie to nie o tym miałam pisać, tylko o maturach.

Tak sobie myślę: Piccolo party

Ostatni wpis w tym roku oddaję Magdzie. A Wasze dzieci będą dziś bawić się w picie szampana?

Dziś sylwester. Sylwester czyli szampan, prawda? No bo jakże tu uczcić tę przełomową północ, jak nie wystrzałem szampańskiego korka i ściskaniem kogo popadnie. A przed i po huku? – szampańska zabawa w szampańskich nastrojach. Tak na marginesie, słuchałam niedawno wykładu na temat tego, jak powstaje ten rzekomo szlachetny trunek. Cóż, szczegóły przemilczę, żeby co bardziej brzydliwym oszczędzić nieapetycznych skojarzeń przy wznoszeniu toastu…

Inline
Inline