Moje bogate święta

Kilka dni przed świętami miałam przyjemność przekazać paczkę od moich znajomych (jesteście wielcy!) rodzinie, której się powodzi nieco gorzej.

I po raz kolejny ze ściśniętym gardłem myślę, jaki los jest niesprawiedliwy i jak dużo mam. Jak mi bogato.

Samotna matka, która uciekła od rodziny, bo ciągnęli ją w dół. Uciekła ze swoimi dziećmi i walczy o ich godne życie. W obcym mieście. Kiedy wparowaliśmy z pudłami do ich domu, jedna z córek wzruszyła się bardzo. I udało jej się powiedzieć gdzieś tam w moje ramię, że pierwszy raz ktoś chce pomóc. Ktoś pomyślał. KTOŚ.

Ja nie wyobrażam sobie życia bez ktosiów. Jestem stworzeniem stadnym, potrzebuję wokół siebie ludzi, hałasu, działania, powiązań, głosów. Sieci. Tworzę wokół siebie kręgi i i krążę po wielu orbitach. To jest moje bogactwo, ogromne, które czasami wydaje się tak naturalne i oczywiste. Partner, z którym dzielimy wszystkie problemy i radości, wszystkie ważne decyzje, dzielimy się Dziulką po równo, trudami i radościami. Rodzina, która tak mocno trzyma się razem. Rodzice, którzy są autorytetem, którzy potrafią doradzić, rozwiązać problem, pokazać drogę albo po prostu inną perspektywę. Przyjaciele, z którymi czasami nie rozmawiam miesiącami, a jak już rozmawiam to kończymy wątek, jakbyśmy się widzieli wczoraj. Z którymi można milczeć na odległość. Koleżanki, sąsiadki, od których można pożyczyć mleko i zostawić dziecko na pół godziny i pójść na wspólny spacer i zadzwonić o 24 bo się skończył syrop na gorączkę a Dziulka ząbkuje.

Ci wszyscy moi Ludzie sprawiają, że moje życie jest takie, jakie jest. Zaspokajają te potrzeby, o których nawet nie myśli się na co dzień. Bez nich w moim sercu i w moim życiu była by wielka dziura.

Na Święta życzę Wam, żeby wszyscy Wasi Ktosie byli blisko. A tym, którzy są daleko, dajcie znać, że o nich pamiętacie. I cieszcie się swoim bogactwem, bo jest czym.

A może kiedyś rozejrzycie się uważniej i przygarniecie do swojej sieci kogoś, kto wylądował poza orbitą? Banalne to i łzawe, ale prawdziwe, że tutaj im więcej podzielisz, tym więcej sam dostajesz.

Wszystkiego dobrego Wam, kochani, a ja pędzę celebrować moje bogate Święta.

Polecam Wam także tekst Takiej Sobie Matki, która pisze też o tym, ale takim piórem, że klękajcie narody.