Ach ten wywalony cyc

Coś się komuś bardzo pomieszało.

Gdzieś w dyskusji o karmieniu piersią pada stwierdzenie, że dziecko w pewnym wieku przy piersi ” wygląda niesmacznie”. Jakiś mężczyzna w internecie zadaje pytanie o karmienie i zaznacza, że to do tych kobiet, które „dyskretnie wywalają cyca”. A ja mam w głowie jedną myśl uporczywą, że coś się tutaj komuś naprawdę nieźle pomieszało.

Po pierwsze. Estetyczne piersi. Ktoś komuś wmówił, że ładne, estetyczne i jedyne godne pokazywania ciało wygląda tak.

1

I że jeśli coś odbiega od takiego obrazu, to ani kawałeczka ten ktoś nie życzy sobie oglądać. Tylko że ludzie są różni. Duzi, mali, młodzi, starzy, chudzi, grubi. Są jacy są. Kto niby decyduje, że ładny jest ten jeden procent tak a taki i jeszcze pomiziany photoshopem? Ale skoro już pan wyraził swoją opinię, w której wcale nie jest osamotniony, to idźmy dalej tym tropem. I ja mam nadzieję, że pan wygląda też jak z reklamy.

2

I że latem takie właśnie ciało prezentuje. Bo jeśli nie, to lepiej niech nie waży się wyjść na plażę. Ani w szortach pomykać po mieście. Bo ja nie życzę sobie wywalania bambra. I obleśnej owłosionej łydy. Ani sflaczałego bica. A fuj. Proszę pana, latem albo idealnie wyrzeźbione ciało, albo dyskretnie przemykać w bluzie i jeansach. To co, umowa stoi?

A po drugie ta cała dyskusja nie tu się toczy, gdzie powinna. Bo przy całej jej bezsensowności, jeszcze bym zrozumiała na jakimś forum modowym. Że taki krój i taki dekolt to tylko przy takich warunkach naturalnych. Chociaż ja uważam, że każdemu wolno tak, jak się dobrze czuje i wara całej reszcie. Ale rozmawiać nikomu nie zabronię, więc niech tam się toczą te rozmowy. Ale nie w temacie karmienia piersią. Bo zapomnieliśmy chyba o najważniejszym. Nie chodzi i prawa, zakazy, nakazy, demonstracje. Nie chodzi o mamy ciało i wygląd. Nie chodzi o mamę.

Wszystkim się bardzo w głowach pomieszało, bo chodzi o głodne dziecko. Kiedy dziecko jest głodne, jest tylko jedna reakcja. Karmisz. Tak trudno zrozumieć?

Mamo, Twoje dziecko jest głodne, więc je karm.

A panu oburzonemu „wywalonym  cycem” polecam taki malutki eksperyment poznawczy. Proszę wybrać się na jakiś plac zabaw. I wypatrzyć tatusia z dzieckiem, najlepiej tatusia słusznych rozmiarów. W dzisiejszych czasach to nietrudne. I proszę poczekać na moment, kiedy dziecko zmęczy się zabawą i podejdzie do owego tatusia po łyk soku z bidonu. I wtedy proszę zaczepić tego pana i w niewybredny sposób go objechać, że to ohydne i że ma przestać, bo pan nie życzy sobie takich widoków oglądać. Pijącego dziecka. I to, jak ten tata zareaguje to jest właśnie to, co karmiąca matka by zrobiła, gdyby miała wolną piąchę, dużo więcej siły i nie trzymała akurat niemowlaka.

Dziękuję za uwagę.