Co się teraz u nas czyta (książki dla dwulatka)

Był taki czas, że Ragnar w ogóle się nie interesował książkami. Dziulka w jego wieku już miała niezłą biblioteczkę, a ten nic. Ale krew nie woda, przed książkami nie miał szans uciec. I dopadło i jego. Księgozbiór mamy raczej genderowy (starsza siostra), ale aktualnie idziemy w stronę samochody-strażacy-dinozaury. I kupa. Nie, to nie jest mój komentarz co do wyboru tematyki, po prostu literatura o kupie tez cieszy się powodzeniem. Najczęściej w ruch idzie to:

9 miejsc na wycieczkę z dziećmi w Wieliczce (część 1)

Przydał Wam się wpis o Krakowie. Fajnie! A my aktualnie w Krakowie mało co bywamy, bo Wieliczka nas pochłonęła. Robi robotę. Jeśli mieszkacie w Krakowie, polecam złapać z Galerii Krakowskiej szybki pociąg i w 20 minut jesteście! I macie dzień z głowy! Jeśli jesteście z szerokiego świata, też zapraszam. A jeśli jesteście z Wieliczki, to może odkryjecie coś nowego.

Książkowe nowości (od Skrzata)

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Dostaję czasem propozycje współpracy, ale zazwyczaj odmawiam, bo nie chcę Wam tu śmiecić pierdołami. Ale kiedy oferują mi książki, to po prostu nie mogę sobie (i dzieciom) tego odmówić.  Książek nigdy dość! Dla książek moje serce zaczyna mocniej bić. Nie ma nic lepszego, niż paczka z nowymi książkami… Ten zapach! A oto nasze najnowsze łupy:

15 miejsc do odwiedzenia z dziećmi w Krakowie i okolicach

Umówmy się, buszowanie po mieście zimą, z małymi dziećmi to katorga. Przynajmniej z moimi. Ja wiem, że ludzie z niemowlakami zwiedzają świat. I ja wiem, że rodzice prowadzą bujne życie. Widziałam w internecie. My się raz wybraliśmy do papugarni i to był koszmar! Dlatego zaszyliśmy się w domu na kilka miesięcy, ale teraz wychodzimy z ukrycia. Bladzi, wygłodniali ruchu, życia, wrażeń. W rozsądnej odległości od domu (dzieci wymiotują!), z przewijakiem i ciepłą kawą. A że spontaniczne wyjścia jakoś nam średnio wychodzą, zrobiłam sobie ściągawkę, co chcę tej wiosny zaliczyć. Korzystajcie śmiało!

5 denerwujących rzeczy, które już wkrótce usłyszysz na placu zabaw

Bombardowani na instagramie zdjęciami kwitnących drzew, bazi i stóp w sandałach, nie możemy już dłużej ignorować autentycznych faktów. Które są takie, że wiosna. I skończyło się zasłanianie smogiem, wiatrem, pluchą i zawieją. Trzeba będzie w końcu spakować cztery torby przekąsek, bidonów, łopatek, mokrych chustek, majtek na zmianę i wyruszyć na pole. Jak mieszkacie jeszcze dalej od Krakowa niż ja, to na dwór. I skierować się wcześniej czy później na plac zabaw. A tam niechybnie czeka na Was:

Nasz nowy dom: łazienki

Mój mąż mówi, że na tym blogu ostatnio same smuty. I że jak nie wrzucę czegoś wesołego to on natychmiastowo odlubi.  Po tym, jak po tekstach światopoglądowych ostatnich nastąpił exodus czytelników w stronę lektury lżejszej, weselszej, czy też prezentującej inne spojrzenie na prawa człowieka ja nie mogę sobie na to pozwolić. Dlatego teraz każde życzenie spełniam natychmiastowo.

Inline
Inline